Świnoujście posiadające status uzdrowiska, to jedno z tych miejsc na mapie Polski, które cieszy się dużą popularnością nie tylko w okresie wakacji, ale przez cały rok. My wyjątkowo nie mamy okazji skorzystać z urlopu w sezonie letnim, więc zarezerwowaliśmy sobie komfortowy nocleg w Świnoujściu tuż po sezonie – we wrześniu. Skorzystaliśmy, jak zawsze z bazy noclegowej, gdzie w kilka minut znaleźliśmy to, o co nam chodziło – prywatne kwatery prowadzone rodzinnie od lat. Tacy gospodarze zawsze najbardziej przypadają nam do gustu, są mili i pomocni i zwyczajnie zależy im na tym, żebyś jeszcze do nich wrócił.

Do rozwoju tego nadmorskiego kurortu przyczyniła się bardzo dobra komunikacja i rozwój żeglugi pasażerskiej, wraz z nim powstawać tu zaczęły obiekty kulturalne i sportowe, a świnoujska baza noclegowa rok rocznie się powiększa. Dzięki swojemu położeniu Świnoujście to miejscowość o wielu obliczach. Niewątpliwie jest to jeden z ważniejszych ośrodków gospodarki morskiej i baza marynarki wojennej, z drugiej strony najpopularniejsze uzdrowisko i miejscowość turystyczna na polskim Wybrzeżu. „Tu zaczyna się Polska” – śmieją się tubylcy.

Na wyspie Uznam, ponad kilometr od brzegu dostrzec możemy ogromną kamienistą płytę nazwaną „Vinete Riff”, miejsce, gdzie, jak głosi legenda, znajduje się zatopione przed tysiącami lat miasto Wineta. Zamieszkujący te rejony twierdzą, że rzeczywiście, gdy Bałtyk jest spokojny, w głębinach widać ruiny miasta: szczątki zabudować, marmurowe kolumny i fundamenty. Wineta słynęła ponoć z niewyobrażalnego bogactwa i luksusu oraz rozpustnego życia mieszkańców, co nie spodobało się bogom i ci zesłali na nich ogromne morskie fale, ostatecznie topiąc miasto.

Wróćmy jednak do statusu tego miasta, na terenie którego do dyspozycji mamy liczne zakłady lecznictwa uzdrowiskowego specjalizujące się głównie w leczeniu schorzeń kardiologicznych, pulmonologicznych i narządów ruchu. Już w 1987 roku odkryte został tu źródła leczniczej solanki i wybudowane zostały odpowiednie urządzenia przyrodolecznicze. Proszę mieć na uwadze, że latem klimat w tych rejonach jest dość zmienny i, choć woda morska w porównaniu z innymi polskimi kąpieliskami jest tu najcieplejsza, warto jest zastanowić się, jak chcemy spędzać czas wolny na wypadek deszczowej pogody. Atrakcji jednak nie brakuje, jak to mówią – „dla chcącego nic trudnego”.

Puck to atrakcyjne miasto będące jednym z najciekawszych wczasowisk na wybrzeżu. Jego atuty to przede wszystkim właściwości lecznicze, czysta woda oraz piaszczysta plaża. Co roku odwiedza to miejsca tysiące turystów, którzy w błogim lenistwie mogą spędzić swój długo wyczekiwany urlop.

Ważną informacją na temat wypoczynku jest ta na temat bazy noclegowej w Pucku (dostępna na: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,puck,0.html). Stworzona specjalnie dla wczasowiczów, która obejmuje hotele, domki, kempingi, pensjonaty i inne. Do głównych atrakcji miasta należy zaliczyć jej sam urok oczywiście, jednak dla miłośników przygód przygotowaliśmy listę kilku fajnych i ciekawych miejsc.

Pucka Fara pw. św. ap. Piotra i Pawła czyli gotycka budowla z barokowym wyposażeniem.

Ten zabytek należy do najstarszych i najistotniejszych dla Pucka. Kościół charakteryzuje się potężną bryłą z niską wieżą, a jego konstrukcja jak i wnętrze zachwyca każdego zwiedzającego kościół turystę,

Molo

Molo tak jak i każda tego typu konstrukcja nadmorska stanowi główny punkty widokowy oraz spacerowy, gdzie przy pięknym zachodzie słońca można zjeść romantyczną kolację bądź relaksować się na jednej ze znajdujących się tam ławeczek.

Stary Rynek

Ten średniowieczny układ urbanistyczny z kamienicami z XIX wieku i jeszcze starszymi stanowi unikatowe miejsce, przyciągające masę ludzi. Piękne zabytkowe i niesamowicie unikalne budynki stojące w centralnym punkcie miasta stanowią główne miejsce spotkań mieszkańców jak i turystów.

Port jachtowy

To atrakcyjne miejsce stanowi nowoczesny obiekt sportowo-rekreacyjny, tworząc jeden z najpiękniejszych zakątków miasta. W panoramę portu wpisują się liczne, dynamiczne łódki, białe żagle i sportowcy, którzy wykorzystując dogodne warunki atmosferyczne, sprawdzają swoje umiejętności i mierzą się z żywiołem. Port jachtowy zapewnia doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych, zarówno ze strony zaplecza technicznego – sprzętowego, jak i dogodności atmosferycznych.

Roztocze to nie tylko spływy kajakowe czy leśne szlaki rowerowe, to także wiele atrakcyjnych miejsc i zakątków, które z całą pewnością warto odwiedzić. Warto jednak wybrać się na dłużej i zobaczyć jak najwięcej zabytków i lokalnych atrakcji. Wybór noclegów na Roztoczu jest rozbudowany i różnorodny, więc z całą pewnością nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem czegoś odpowiedniego.

Jedną z takich miejscowości jest niepozorny Bondyrz. Jest to miejscowość znajdująca się na trasie Krasnobród – Zwierzyniec, której największą atrakcją są dwa, zachowane w całkiem dobrym stanie dawne młyny. Jeden z nich został odnowiony i stanowi naprawdę wyjątkowe miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć. Roztocze posiada wiele skarbów, które niszczeją w oczach, dlatego nie należy zwlekać ze zwiedzaniem tej okolicy, gdyż niektóre zabytki mogą nie wytrzymać próby czasu. To właśnie w tym regionie Polski zachowało się najwięcej budynków architektury drewnianej z XIX wieku. Dość często można tutaj spotkać stare drewniane chaty, kryte strzechą. Są to prawdziwe klejnoty tych wsi.

Miłośnicy historii, powinni koniecznie odwiedzić Zwierzyniec, gdyż znajdują się tam liczne pomniki oraz tablice pamiątkowe i historyczne. W tym małym miasteczku jest ich aż 68, co daje naprawdę pokaźną i imponującą liczbę. Można przeliczyć, że na 50 mieszkańców przypada jeden pomnik, a to naprawdę bardzo dużo. Wynik ten zalicza się do rekordu ogólnopolskiego. Można tutaj zobaczyć m.in. pomnik poświęcony AK- owcom, leśnikom, psu Marysieńki Sobieskiej, Ormowcom, szarańczy.

Miasteczkiem niebanalnym i nietypowym jest Frampol, w okolicach Biłgoraja. Jest on zbudowany na planie kwadratu, a dokładniej pajęczyny. Mimo, iż jest to wieś XVIII wieczna, to do dziś przetrwał oryginalny plan zabudowy miejscowości, którego uliczkami turyści przechadzają się z ogromną satysfakcją. Znajduje się tutaj także najpiękniejsza w Polsce plebania oraz uliczki stodolne.

Chyba każdy, kto zobaczył roztoczańskie cerkwie, potwierdzi ich niezaprzeczalny wdzięk i piękno. To istne dzieła sztuki, niektóre zachowały się jeszcze z XVI wieku. Takie perełki można znaleźć w Hrebennem, Wielkiej Woli czy Radrużu. Niektóre z nich stanowią obiekty muzealne, gdyż są wspaniałym i zachwycającym wyrobem rąk ludzkich. Większość z nich, daje jednocześnie okazję do podziwiania sztuki ciesielskiej.

Szczebrzeszyn jest roztoczańskim miastem o dwóch twarzach. Pierwsza to te bardziej popularne miejsca: kościół filialny, rynek, Pomnik Chrząszcza, cerkiew i synagoga. Drugie oblicze odsłania miasto pełne wspaniałej drewnianej zabudowy. Przechadzając się po uliczkach brukowych, możemy poczuć się jak kilkaset lat wcześniej.

Czy słyszałeś kiedyś o Muzeum Wody albo o Muzeum Aut Zabytkowych? Jeżeli nie, to znaczy że nie byłeś jeszcze nigdy w Koszalinie. To ogromna strata dla twojej duszy, umysłu i ciała. Bynajmniej nie jest to przesada, Koszalin to kapitalna mieścina. Na okrągło dzieją się tutaj ciekawe rzeczy. Mieści się tutaj pokaźna ilość miejsc i zabytków, które na pewno chciałbyś zobaczyć.

Zacznijmy od Muzeum Aut Zabytkowych w hotelu Verde. Oryginalne, bajeczne, zabytkowe samochody utrzymane w perfekcyjnym stanie. Lśniąc i bijąc swym blaskiem nie jedną osobę, przyprawią o zawrót głowy. Persony kochające i inspirujące się motoryzacją poczują się jak w niebie. Kolekcję można podzielić na: samochody powojenne i przedwojenne. Przykłady aut przedwojennych to między innymi: Opel Olympia lub Fiat NSU 500. Prowojenne pojazdy to np. Mercedz-Benz 220A Cabrio, Mercedes-Benz 300SE, czy Jaguar XK. W przypadku gdyby spodobało Ci się jedno z bajońskich aut, istnieje możliwość zakupu, warunkiem jest tylko oczywiście odpowiednia suma pieniędzy. Nie ma nic lepszego niż zatracić się w jakimś bajecznym obrazie lub rzeźbie. Podziwianie i inspirowanie się sztuką to fenomenalne i budujące zajęcie. Rozwija nasze wzorce estetyczne –  znakomita sprawa dla architektów, a także jakichkolwiek osób które potrzebują pobudzić swoją kreatywność i ciągle poszukują inspiracji i piękna. Muzeum w Koszalinie posiada dział sztuki współczesnej. Obecnie mamy trzy kolekcje: Osiecką – prace z lat 1963-1981, Sztuki Współczesnej Pomorza Środkowego i Koszalina – od roku 1945, Ekslibrisu artystów polskich i zagranicznych z lat 1930-1980. Kolekcja Osiecka to zbiór polskiej sztuki awangardowej i nowoczesnej. Są tu dzieła np. Jerzego Fedorowicza, Henryka Berlewi, czy Włodzimierza Borowskiego.

Jeśli zaś chodzi o nocleg, to w centrum mamy aż kilkanaście hoteli. Jedne są tańsze, drugie droższe. Ceny wahają się do 100-500 zł za dobę. Najważniejsze jednak jest to, że każdy taki hotel, czy motel był przyzwoitą bazą noclegową (meteor-turystyka.pl). Nie warto więc szukać wymówek, że w Koszalinie nie ma porządnych hoteli, tylko przekonać się na własnej skórze. Pewne jest że centralne bazy noclegowe muszą trzymać poziom i wysoki standard, gdyż konkurencja jest liczna.

Muzeum w Koszalinie posiada także działy: Archeologii, Etnografii, Historii Miasta oraz Numizmatyczny. W pierwszym wymienionym, Dziale Archeologii, znajdziemy wysoką liczbę eksponatów średniowiecznych codziennego użytku jak i specjalnego przeznaczenia. Dział Etnografii to obiekty ludowe np. rzeźby czy obrazy, swoją drogą niektóre z nich są zadziwiające, a inne przyciągają uwagę i zmuszają do przemyśleń. Dział Historii Miasta przedstawia Koszalin od średniowiecza do czasów współczesnych. Mamy tu zdjęcia, widokówki, dokumentację i różne interesujące zapiski na temat miasta. Dział Numizmatyczny ukazuje nam bezkresne morze różnych monet. Jest ich tak wiele, że zagorzały pasjonat poszerzy wiedzę i rozpali fascynację jeszcze bardziej. Warto przyjechać i pomieszkać w tym wspaniałym mieście w jednej z pokaźnych baz noclegowych, choćby po to by zwiedzić Muzeum w Koszalinie, ale atrakcji i niesamowitych wydarzeń czeka znacznie więcej.

Polańczyk jest małą wsią położoną na południu Polski w województwie podkarpackim, będącą jednocześnie lokalnym uzdrowiskiem. Miejsce to ma bardzo długą historię sięgającą aż końca XVI kiedy jeszcze nie posiadało swojej obecnej nazwy. Historia Polańczyka jako uzdrowiska zaczyna się na początku XX wieku kiedy w latach 20-tych rozpoczęły się plany nad wybudowanie w tym miejscu zalewu Solińskiego, czyli po prostu jeziora.

Jezioro Solińskie pojawiło się w latach 50-tych zatapiając przy okazji kilka lokalnych wsi, jednak dzięki temu w tym miejscu mogła się rozwinąć lokalna agroturystyka. W roku 1975 miejsce to zostało uznane jako możliwe do prowadzenia leczenia uzdrowiskowego, a następnie zyskało status uzdrowiska w 1999. Miejsce to zachwyca nas pięknym ukształtowaniem terenu z lasami i jeziorem co może kojąco wpływać na nasz umysł i ciało. Po powstaniu we wsi Zalewu Solińskiego rozwinęła się lokalna agroturystyka dzięki, której miejsce odżyło, a lokalna ludność znalazła miejsce zarobku.

Obecnie koszt wynajmu pokoju i ogólnego noclegu w Polańczyku jest jednym z najniższych w całej Polsce oscylujących wokół 18-50 zł za dobę, oferując przy tym bardzo dobre warunki bytowe. Sama baza noclegowa jest ogromna (spis dostępnych noclegów tutaj) ze względu na swoje walory turystyczne, jak i samo uzdrowisko dające temu miejscu prestiż. Ośrodek jest w stanie przyjąć jednocześnie do 1200 kuracjuszy co jak na wieś o liczbie mieszkańcu 850 jest bardzo dużą liczbą i daje do myślenia jakie zyski mogą tutaj osiągać właściciele pensjonatów. 

Oprócz dużej i dobrej bazy noclegowej, jest tu również godna polecenia baza gastronomiczna sprawiająca że oprócz relaksu fizycznego możemy zasmakować tutaj dobrego jedzenia, co nie często zdarza się podczas wizyty w innych częściach Polski.

Dla osób przybywających tutaj czysto w celach rekreacyjnych, ośrodek ma do zaproponowania również możliwość żeglugi, która jest możliwa dzięki Jezioru Solińskiemu. Z ważniejszych walorów uzdrowiska, posiada ono odwierty mające w sobie bardzo wysoko mineralizowane wody, które jak do tej pory nie były używane jednak mogą być w każdej chwili. Jeżeli w takim razie nie wiemy gdzie wybrać się na wakacje, lub potrzebujemy po prostu chwili oddechu od zaduchu miasta możemy śmiało wybrać się do Polańczyka, który za przystępną cenę da dobry nocleg, jedzenie i bezcenny odpoczynek na łonie natury.

Sarbinowo to niewielka, nadmorska wieś w zachodniopomorskiej części Polski. Miejscowość powstała w średniowieczu. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z początku czternastego wieku. Na początku swojego istnienia, Sarbinowo oddalone było od Bałtyku o około 1,5 kilometra. Jednak na przestrzeni lat procesy geologiczne spowodowały, że już w dziewiętnastym stuleciu miejscowość była zagrożona zalaniem przez morze. Aby tego uniknąć wybudowano mur oporowy.

Do najcenniejszych zabytków Sarbinowa należy kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kościół powstał najprawdopodobniej w trzynastym wieku za sprawą templariuszy. Kasacja zakonu sprawiła, że jak wszystkie dobra, również i ten kościół wszedł w posiadanie joannitów. Dokumenty podają, że na początku piętnastego wieku znajdowała się tam parafia i korzystano właśnie z tej świątyni. W szesnastym wieku świątynia weszła w posiadanie protestantów, czego ślady można odnaleźć w architekturze. W 1624 roku kościół otrzymał wieżę. W osiemnastym wieku, podczas jednej z bitw wojny siedmioletniej, kościół uległ zniszczeniu. W połowie dziewiętnastego stulecia świątynię odbudowano wykorzystując stare, kamienne mury. Od tego czasu jej kształt się nie zmienił. Jest to zwrócony na wschód kościół oparty o kształt prostokąta. Kilka lat później dokonano nieznaczącej przebudowy. Pod koniec stulecia doszło do pożaru wieży. Nową wybudowano w ciągu dwóch lat. Wyposażenie kościoła pochodzi z pierwszej połowy dziewiętnastego wieku, jest neogotyckie. Obecnie świątynia jest w posiadaniu księży salezjanów i pełni funkcję kościoła parafialnego.

Poza zabytkowym kościołem, Sarbinowo posiada dobrze rozbudowaną bazę noclegową. Zdecydowanie najwyższy standard oferuje Hotel Villa Dune. Posiada on pokoje dwu- i trzyosobowe, większe – studio oraz najekskluzywniejsze – apartamenty. Część pokoi jest tak usytuowana, że posiada widok na morze. Hotel oferuje specjalne pakiety związane z wydarzeniami i świętami. Kolejne możliwości noclegu w Sarbinowie to trzygwiazdkowy Hotel Jawor i Apartamenty Atrium. Poza tym w miejscowości istnieje kilka pensjonatów – Srebrne Tarasy, Słoneczny Brzeg i Lido Apartments & Spa. Oprócz tego Sarbinowo ma do zaoferowania domki letniskowe położone w różnych miejscach. Część usytuowana jest nad plażą, część w spokojniejszej okolicy.

Pierwsze wzmianki o Gdańsku pochodzą z 997 roku, kiedy to mnich benedyktyński Jan Kanapariusz umieścił jego nazwę Gyddanyzc w dokumencie opisującym życie św. Wojciecha, który przybył na te ziemie z Czech. Gdańsk w czasie swojej ponad tysiącletniej historii znajdował się pod panowaniem polskim, pruskim i niemieckim, przez co był miastem wielu narodowości, kultur, języków i religii – prawdziwie kosmopolitycznym. Do dziś to miasto na Żuławach Wiślanych pozostaje otwarte na świat i przyciąga w swoje podwoje tysiące turystów, zapewniając im doskonałą bazę noclegową (porównaj tu), gastronomiczną, rozrywkową i bogate życie kulturalne.

Dla pasjonatów architektury, takich jak my, stanowi cenny zespół zabytkowy, prezentujący zabytki z różnych epok, mimo iż historyczne śródmieście zostało zniszczone podczas II wojny światowej. Postanowiliśmy przejść się Drogą Królewską, by poczuć klimat minionych wieków.
Trakt Królewski był główną ulicą miast średniowiecznych, przez którą wjeżdżali królowie, na której odbywały się parady i uroczystości.
W Gdańsku wiedzie on ulicą Długą i Długim Targiem, rozpoczynając się przy Bramie Wyżynnej, a kończąc prawie przy Mołtawie- Zieloną Bramą. Po drodze mijamy szereg zabytków, których piękna nie sposób opisać słowami, trzeba je po prostu zobaczyć.

Renesansowa Brama Wyżynna i Złota Brama, wspaniały gotycko-renesansowy Zespół Przedbramia (Katownia i Wieża Więzienna), który początkowo stanowił element miejskich fortyfikacji, potem zaś więzienie, gotycki Dwór Bractwa św. Jerzego z 1494 roku, zachwycające kamieniczki przy ulicy Długiej, Ratusz Głównego Miasta. Wizyta w Domu Uphagena, gdzie mieści się Muzeum Wnętrz Mieszczańskich i popołudniowa kawa w jednej z kawiarenek na Długim Targu z widokiem na Fontannę Neptuna i Dwór Artusa.
To był dobrze spędzony dzień, pełen wrażeń i zachwytu. I nawet widzieliśmy barwny pochód Najjaśniejszego, który w wyobraźni przeszedł obok nas – wszak tędy chadzali królowie.

Niektórzy twierdzą, że latarnia morska w Niechorzu wygląda jak dawny nadmorski zamek. Coś w tym jest, gdyż patrząc z dala na latarnię, na jej szczycie można dostrzec elementy tego rodzaju budowli. Jest to wierzchołek latarni, zbudowany na kształt zamkowej wieży.  Latarnia jest ulokowana przy brzegu Bałtyku na wysokim klifie. Polecamy Pokoje u Nikosia, jeśli chcesz wypoczywać blisko niej oraz plaży. W bazie Meteor możesz znaleźć także inne propozycje noclegowe w Niechorzu.

Historia latarni w Niechorzu zaczyna się w 1860 roku, gdzie już po sześciu latach została po raz pierwszy uruchomiona. Latarnia zbudowana została z licowej cegły – w dolnej części na planie czworokąta, a w górnej na planie ośmiokąta. Na szczycie wieży ulokowany jest taras widokowy, skąd podziwiać można całą zatokę Morza Bałtyckiego. Wieża ma 45 metrów wysokości. Aby dostać się na sam szczyt latarni trzeba pokonać ponad 200 schodów. Ten niewielki wysiłek zrekompensują wam widoki na Niechorze, Rewal, plaże nadmorskie i oczywiście Bałtyk. Tuż nad platformą widokową wznosi się laterna, czyli serce latarni. Obecnie latarnia w Niechorzu jest najpiękniejszą atrakcją w okolicach. Zachwyca widokami, swoją historią i architekturą. Taras na szczycie to doskonały punk obserwacyjny na całą gminę.

Historia latarni w Niechorzu przechodziła także ciężkie czasy. Nieraz dochodziło do kilkukrotnych, poważnych zniszczeń. II wojna światowa to czas, kiedy wieża służyła jako punkt obserwacyjny. Dopiero kilka lat po zakończeniu wojny, latarnia oświetlała Niechorze i okolicę. Dziś jest bardzo popularną atrakcją na terenie Niechorza, którą odwiedza tysiące osób w każdym sezonie. 

Z pozoru znalezienie noclegu jest bajecznie proste: wyszukujemy ofertę w internecie, dzwonimy, rezerwujemy i czekamy na termin wyjazdu i zakwaterowania. W praktyce nie zawsze tak musi być, zwłaszcza że niektóre pensjonaty nie mają swoich stron www, nie mówiąc już o kwaterach prywatnych. Dlatego wielu turystów szuka noclegu dopiero w chwili, gdy już przyjedzie na miejsce. Co zrobić, aby w takiej sytuacji nie dać się oszukać i znaleźć dobry nocleg, sprawdzamy na przykładzie nadmorskiego Władysławowa.

Określ wymagania

Nie znajdziemy żadnego noclegu jeśli nie będziemy wiedzieli, czego właściwie oczekujemy. Jadąc samemu nie mamy z większych problemów – pokój jednoosobowy lub miejsce na campingu w zupełności nam wystarczą. Ale jeśli jedziemy całą rodziną lub z grupą przyjaciół musimy staranniej określać, jakich noclegów szukamy i jakie pokoje nas interesują. Dla mniejszych kosztów mogą to być pokoje wieloosobowe, jeśli z kolei zależy nam na większej prywatności, musimy się rozglądać za kilkoma pokojami dwu lub trzyosobowymi. W przypadku grupy można również wynająć cały domek lub piętro w pensjonacie.

Porównaj ceny

Kiedy już wiemy, jakie noclegi nas interesują i jakie pokoje chcemy wynająć, pora sprawdzić ich ceny i zrobić porównanie. Najszybciej można znaleźć informacje w internecie (np. tu: Władysławowo noclegi z meteor-turystyka.pl). Jeśli nie rezerwujemy pokoi w Internecie i tak sprawdźmy, jakich cen możemy się spodziewać, aby mieć porównanie, gdy zaczniemy już osobiście pytać o stawki po przyjeździe na miejsce. Nie łapmy jednak ślepo fantastycznych okazji, które oferują atrakcyjne ceny znacznie niższe od ogólnie obowiązujących – takie oferty prawie zawsze mają jakieś pułapki, które pokazują się dopiero w chwili wpłacenia zaliczki lub nawet całej należności za pobyt.

O co pytać?

No właśnie – szukamy noclegu, ale o co tak właściwie pytać właścicieli pokojów hotelowych, pokojów w pensjonatach lub prywatnych kwater? Pytanie numer jeden to oczywiście dostęp do łazienki: prywatnej lub wspólnej. Powinniśmy również zapytać o opcję wyżywienia, dostęp do kuchni (w tym do urządzeń takich jak lodówka, kuchenka, mikrofalówka) oraz opłaty dodatkowe za korzystanie z internetu, czy telewizji. Nie wahajmy się też dowiedzieć o możliwość skorzystania z parkingu (płatny czy bezpłatny), opłatę klimatyczną oraz oczywiście godziny zakwaterowania i wykwaterowania, aby móc sobie odpowiednio rozplanować dzień wyjazdu.

Ostatnio mieliśmy okazję pozwiedzać trochę pomorskie okolice. Zawędrowaliśmy w okolice Rowów. Słowiński Park Narodowy jest jednym z dwóch parków znajdujących się nad Morzem Bałtyckim. Miejscowość Rowy może pochwalić się znaczną jego częścią na swoim terenie. Dodatkowo, na stronie z noclegami Rowów – meteor-turystyka.pl/noclegi,rowy można przekonać się o bardzo dobrze rozwiniętej bazie turystyczno-noclegowej. Można z niej korzystać przez cały rok. Atutem tych okolic są dostępne miejsca noclegowe i niższe ceny niż w innych częściach Mierzei Łebskiej.

Okolice Rowów w Słowińskim Parku Narodowym chronione są przede wszystkim przez przybrzeżne wydmy. Wybrzeże pomiędzy Rowami, a okoliczną Łebą jest jednym z fragmentów tego terenu, na którym przez cały rok przeważa akumulacja nad abrazją. Piasek jest wyrzucany na brzeg i w dużej ilości osadza się na plaży. W ciągu kilku lat z tego piasku powstawały nadmorskie wydmy, które do dnia dzisiejszego cieszą oko turystów.

Słowiński Park powstał w roku 1967 roku. Obejmuje Nizinę Gardeńsko-Łebską, Mierzeję Łebską i kilka jezior: Gardno, Dołgie Małe i Jezioro Dołgie Wielkie. Charakterystycznymi elementami w rezerwacie są jeziora, wydmy, łąki, bagna, fauna i flora parku oraz nadmorskie lasy i bory. Warto także pamiętać, że symbolem Parku Narodowego w okolicach Rowów jest mewa srebrzysta. Oprócz niej występuje także głowienka, sowa puchacz, kania ruda i bekas kszyk.

Jeśli chodzi o turystykę w słowińskim rezerwacie to wydmy ruchome, Muzeum Wsi Słowińskiej i święta góra Kaszubów są miejscami, które warto zobaczyć spacerując w okolicach zarówno Rowów, jak i samego Parku Narodowego.
Słowiński Park Narodowy jest miejscem, gdzie łączy się przyroda z turystyką, zwiedzając ruchome wydmy można zobaczyć dawną wieś Słowiańską w Klukach, bądź wybrać się pieszym szlakiem na wzgórze Rowokół.